Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Drobny cukier do pieczenia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Drobny cukier do pieczenia. Pokaż wszystkie posty

piątek, 9 grudnia 2016

Ciasto buraczkowo-kakaowe

Chyba każdy zna ciasto marchewkowe. Ciasta z dodatkiem warzyw są ostatnio w modzie. Chciałam tym razem spróbować ciasta z buraczkami, bo chodziło ono za mną przez kilka dni. I powiem tak: WYŚMIENITE!!!

Ciasto z wyglądu przypomina troszkę ciasto murzynka. Smaku buraków w ogóle nie czuć (sprawdziła to osoba nielubiąca buraków ;) ), za to jest mocno kakaowo-czekoladowe dzięki tym właśnie dodatkom. 

Polecam gorąco! Ostrzegam - szybko znika, co widać na zdjęciach ;)


Najpierw piekarnik ustawiam na 160 - 170ºC i zabieram się za ciasto.

Potrzebne składniki (powinny być w temperaturze pokojowej):
  • 175 g mąki pszennej,
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia,
  • 50 g kakao,
  • 200 g drobnego cukru do wypieków,
  • 250 g ugotowanych, zblendowanych na puree, buraków,
  • 3 duże jajka,
  • 200 g oleju słonecznikowego lub rzepakowego,
  • 100 g czekolady deserowej lub gorzkiej bardzo drobno posiekanej.

Składniki na polewę czekoladową:
  • 50 g gorzkiej czekolady, posiekanej,
  • 50 ml śmietany kremówki 36%,
  • 1 łyżeczka miodu,
  • ewentualne dodatki: orzechy, płatki migdałowe, wiórki kokosowe.

A teraz do dzieła ;)
1. Do miski wrzucam sypkie składniki: przesianą mąkę, proszek do pieczenia, kakao i cukier. Wszystko mieszam i odstawiam miskę na bok.
2. Do drugiej miski wrzucam składniki mokre: buraki, jajka i olej - całość miksuję aż masa będzie gładka.
3. Do składników mokrych dodaję składniki suche i mieszam mikserem na niskich obrotach / rózgą kuchenną.
4. Na koniec dodaję drobno posiekaną czekoladę i całość mieszam mikserem na niskich obrotach / drewnianą łyżką / rózgą kuchenną.
5. Gotowe ciasto przekładam do wyłożonej papierem tortownicy (średnica ok. 23-25 cm).
6. Ciasto piekę w temperaturze 160 - 170ºC z opcją grzania od dołu przez ok. 45 minut lub do "suchego patyczka".

Przygotowanie polewy:
1. Za polewę zabieram się po wyciągnięciu ciasta z piekarnika do ostudzenia.
2. W małym rondelku podgrzewam śmietanę z miodem, mieszając co jakiś czas, do momentu wrzenia. Zdejmuję z palnika.
3. Dodaję posiekaną czekoladę i co jakiś czas mieszam, aż się rozpuści.
4. Jak masa zacznie lekko gęstnieć, polewam nią ciasto i posypuję płatkami migdałowami / orzechami / wiórkami kokosowymi (pełna dowolność).
5. Ciasto z polewą zostawiam do całkowitego zastygnięcia.

Smacznego! 




Źródło: Moje Wypieki www.mojewypieki.com 


poniedziałek, 25 lipca 2016

Muffiny z rabarbarem i cytryną

Uwielbiam rabarbar i zawsze w sezonie staram się go wykorzystać najbardziej, jak mi tylko czas na to pozwala.

Tym razem chciałam spróbować muffinów z rabarbarem. Spodobało mi się połączenie rabarbaru z cytryną, jakie znalazłam w Moich Wypiekach. Postanowiłam więc takie muffinki zrobić i powiem szczerze - był to strzał w dziesiątkę :) Połączenie smaku kwaskowatego ze słodyczą było idealne na taką pogodę jak dziś, a do tego babeczki bardzo wyrosły i wyglądały jak grzyby, które wyrosły po deszczu :) 

Polecam!!!



Lista składników (wszystkie powinny być w temperaturze pokojowej):
  • 400 g rabarbaru pociętego na 1 cm kawałki (nie obieramy łodyg),
  • 170 - 200 g drobnego cukru do wypieków,
  • 300 g mąki pszennej,
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia,
  • 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej,
  • 2 jajka,
  • 220 g jogurtu naturalnego (w oryginalnym przepisie była kwaśna śmietana 12%),
  • 150 ml oleju,
  • 2 łyżki z soku z cytryny,
  • starta skórka z 2 cytryn,
  • odrobina cukru do posypania rabarbaru i na koniec do posypania muffinek.
A teraz do dzieła:
1. Rabarbar obieram ze skórki i kroję na 1-2-cm kawałki, wrzucam je do miski i zasypuję odrobiną cukru. Miskę odstawiam na bok.
2. W dużej misce łączę ze sobą suche składniki i mieszam drewnianą łyżką: mąkę, proszek do pieczenia i sodę.
3. W rondelku mieszam mokre składniki widelcem lub trzepaczką: jajka, olej, cukier, jogurt, sok z cytryny, skórkę cytrynową.
4. Składniki mokre przelewam do składników suchych, mieszam drewnianą łyżką do połączenia składników, na koniec dodaję rabarbar i jeszcze odrobinę mieszam.
5. Ciasto przekładam do papilotek, po wierzchu każdą porcję posypuję odrobiną cukru.
6. Muffinki piekę w temp. 160C z termoobiegiem ok. 25 minut, do "suchego patyczka".
7. Gotowe muffinki wyjmuję na kratkę lub talerz do ostudzenia.

Smacznego!







piątek, 13 maja 2016

Ciasto piaskowe w łaty

Tym razem po długiej nieobecności w pracy chciałam przygotować coś specjalnego dla moich Miłych Współpracowników. Chciałam także osłodzić im początek tygodnia w pracy.

Postanowiłam zrobić ciasto z kruszonką, ale takie trochę nietypowe - łaciate ;)


Sięgnęłam do moich ulubionych Moich Wypieków, znalazłam odpowiedni przepis, który nieco zmodyfikowałam do moich potrzeb i voilà :D Jest to idealne ciasto, kiedy ma się jedynie podstawowe produkty w kuchni, bez większych udziwnień ;)

Czas przygotowania: ok. 20 minut.
Czas pieczenia: ok. 50 minut piekarnik elektryczny z termoobiegiem lub do suchego patyczka.

Potrzebne będą następujące składniki:
  • 150 g masła w pokojowej temperaturze,
  • 200 g mąki ziemniaczanej,
  • 100 g mąki pszennej,
  • 3 jajka w temperaturze,
  • 150 g drobnego cukru do wypieków,
  • 1,5 płaskiej łyżeczki proszku do pieczenia,
  • 1 łyżeczka cukru waniliowego,
  • 1,5 łyżki przesianego kakao.

Zaczynam od ustawienia piekarnika: 160C z termoobiegiem.

A teraz do dzieła:
1) Masło miksuję z drobnym cukrem na jasną, puszystą masę.
2) Białka oddzielam od żółtek i żółtka dodaję pojedynczo do masy dalej miksując.
3) Obie mąki przesiewam wraz z proszkiem do pieczenia i dodaję do masy maślanej - delikatnie miksuję na średnich obrotach lub mieszam łyżką drewnianą. Dodaję cukier waniliowy i dalej mieszam.
4) W osobnym wysokim naczyniu ubijam białka na sztywną pianę. Następnie dodaję do ciasta i delikatnie mieszam łyżką.
5) Z całego ciasta odkładam ok. 1/3 część ciasta do osobnego naczynia, dodaję kakao i delikatnie mieszam łyżką.
6) Do wyłożonej papierem do pieczenia "keksówki" wykładam na przemian ciasto białe i ciasto kakaowe, mieszam widelcem lub patyczkiem, dzięki czemu później powstaną różne wzorki - łaty.
7) Ciasto piekę w temp. 160C w opcji z termoobiegiem i grzałką od dołu ok. 50 minut lub do suchego patyczka.

Ciasto jest bardzo smaczne, kruche i idealnie się nadaje do porannej kawy ;)

Smacznego!








piątek, 12 lutego 2016

Ostatkowy tort o smaku tiramisu

Ostatki w tym roku odbyły się u nas dość nietypowo - popołudnie spędziliśmy z Rodzicami. Miały być pączki i faworki. Ale postanowiłam zrobić niespodziankę.

Od kilku dni chodziło za mną tiramisu i postanowiłam je zrobić właśnie na ostatki. Jednakże okazało się, że nie miałam wszystkich potrzebnych składników. Trzeba było na szybko coś kombinować.

Przeglądając książki ze słodkościami, przed oczy wpadł mi przepis z "Moich Wypieków" na biszkoptowy tort tiramisu. Znów nie miałam wszystkich składników, ale przepis tak mi się spodobał, że postanowiłam go nieco zmodyfikować.

Ciasto wyszło przepyszne i polecam je każdemu ;)



Na biszkopt należy przygotować:
  • 4 jajka w temperaturze pokojowej,
  • 130 g drobnego cukru do wypieku (ja użyłam zwykłego),
  • 100 g mąki pszennej, najlepiej tortowej,
  • 33 g mąki ziemniaczanej.

Rozpoczynam od włączenia piekarnika na 160C - 170C w opcji z termoobiegiem góra i dół.

Wykonanie:
1. Oddzielam żółtka od białek.
2. Białka ubijam mikserem na sztywną pianę i pod koniec dodaję po trochu cukier. Cały czas miksuję, aż masa będzie błyszcząca.
3. Do ubitych białek z cukrem dodaję żółtka i nadal miksuję.
4. Wymieszane i przesiane mąki dodaję do masy. Delikatnie mieszam drewnianą łyżką; można to także zrobić mikserem, ale na najmniejszych obrotach.
5. Gotowe ciasto przekładam do wyłożonej papierem tortownicy.
6. Ciasto piekę ok. 30-40 minut w temp. 160C lub do suchego patyczka.

Po tym czasie wyciągam ciasto z piekarnika i upuszczam go w tortownicy na podłogę z wysokości ok. 60 cm - dzięki temu biszkopt nie opadnie ;) Jest to patent, który zawsze działa :) Następnie chowam ciasto do piekarnika i pozostawiam tam przy uchylonych drzwiczkach do ostygnięcia. Jak biszkopt całkowicie wystygnie, przekrawam go na 3 blaty.

Teraz przygotowujemy napar do nasączania biszkoptu. Potrzebne będą:
  • 160 ml bardzo mocnej kawy (ostudzonej),
  • 80 ml likieru kawowego - ja dałam syrop amaretto i to był trafny wybór ;)

Wykonanie:
Oba składniki należy ze sobą dokładnie wymieszać.

Teraz zajmiemy się kremem - potrzebujemy:
  • 500 g serka mascarpone (w oryginalnym przepisie było podane 750 g),
  • 150 ml śmietany kremówki,
  • 100 g drobnego cukru do wypieków (ewentualnie cukru pudru) - ja użyłam zwykłego cukru.

Wykonanie:
1. Śmietanę ubijam mikserem na sztywną masę.
2. Pod koniec ubijania dodaję cukier i miksuję, aż uzyskam błyszczącą masę.
3. Do masy dodaję serek mascarpone i delikatnie mieszam całość drewnianą łyżką (ewentualnie mikserem na najniższych obrotach), aż uzyskam jednolitą masę.

Dodatkowo należy przygotować:
  • ok. 250 ml śmietany kremówki,
  • małą miseczkę wiórków kokosowych,
  • czekoladowe groszki do ozdoby tortu,
  • ewentualnie kolorowe lukry lub inne "ozdobniki" do tortów.

Teraz składamy tort:
1. Ubijam śmietanę na sztywną masę.
2. Kładę pierwszy blat biszkoptu na tortownicy. Nasączam go 1/3 naparu kawy z amaretto. Następnie wykładam 1/3 kremu z serkiem mascarpone.
3. Kolejny blat biszkoptu kładę na krem i postępuję dokładnie tak samo, jak z pierwszym blatem.
4. Ostatni blat biszkoptu kładę na krem i postępuję jak poprzednio.
5. Resztką kremu smaruję tort dookoła po bokach.
6. Wierzch tortu obsypuję wiórkami kokosowymi i dekoruję czekoladowymi groszkami.




Tort chłodzę w lodówce przez 3 godziny.
Po tym czasie biszkopt zmienia kolor na brązowy i pięknie się komponuje z białym kremem.

Smacznego!!!










niedziela, 4 października 2015

Ciasto dyniowe

Goście wpadli w weekend, to i ciasto się zrobiło ;)

Jako że sezon na dynię trwa, zrobiłam sprawdzone przeze mnie ciasto dyniowe. Przepis znalazłam kiedyś na www.swiatciast.pl Rodzina już dawno się w nim rozsmakowała, przyszedł czas na moich gości ;)


Do wykonania tego ciasta użyłam blaszki "keksówki".
Czas przygotowania: ok. 15 minut.
Czas pieczenia: 40-45 minut, grzałka dolna.
Całość razem: ok. 1 godziny.


Oto składniki na ciasto:
  • 2 szklanki miąższu z dyni,
  • 3 jajka,
  • 3/4 szklanki cukru (może być brązowy lub drobny do wypieków),
  • 2 szklanki mąki pszennej,
  • 3/4 szklanki oleju,
  • 16 g cukru wanilinowego,
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej,
  • 5 łyżeczek cynamonu,
  • garść rozdrobnionych orzechów włoskich (opcjonalnie).

Piekarnik ustawiam na 180C (grzałka dolna) i zabieram się za ciasto.

1) Dynię obieram z pestek i skórki. Ścieram na tarce na dużych oczkach tak. by otrzymać 2 szklanki startej dyni. Odstawiam na bok.
2) Jajka ubijam mikserem z cukrem na puszystą masę.
3) Do masy wlewam olej oraz dodaję mąkę, cukier wanilinowy, sodę oczyszczoną i cynamon.
4) Wszystkie składniki razem miksuję (masa będzie gęsta), a na koniec dodaję dynię i dalej miksuję do wymieszania się wszystkich składników. Można dodać także rozdrobnione orzechy włoskie.
5) Masę przekładam do "keksówki" wyłożonej papierem do pieczenia. Można także "keksówkę" posmarować masłem i oprószyć mąką.
6) Ciasto wkładam do nagrzanego do 180C piekarnika (grzałka dolna) i piekę ok. 45-50 minut.
7) Po tym czasie wyjmuję ciasto z piekarnika, wyjmuję z blaszki i studzę na kratce.




Ciasto można podawać lekko posypane cukrem pudrem lub cynamonem.




piątek, 29 maja 2015

Ciasto z rabarbarem i kruszonką maślaną

Sezon w pełni, a więc i ja zrobiłam ciasto z rabarbarem :)

Ciasto z rabarbarem i kruszonką maślaną
Ciasto z rabarbarem i kruszonką maślaną

Zawsze miałam ochotę upiec takie ciasto, ale nie byłam przekonana, czy z rabarbarem to dobry pomysł. Ale teraz już wiem - to GENIALNY pomysł :) Ciasto jest słodkie, a rabarbar dodatkowo nadaje ciastu lekko kwaskawy smak, co w efekcie końcowym daje ciekawe doznania smakowe ;)

Spróbuj koniecznie, a nie pożałujesz ;)

Tym razem użyłam blaszki o wymiarze 35 cm x 21 cm, ale równie dobrze można wziąć mniejszą - wtedy podstawa ciasta będzie nieco grubsza ;)

A więc do dzieła!

Na ciasto będą potrzebne następujące składniki:
  • 3 duże laski rabarbaru,
  • 4 łyżeczki brązowego cukru,
  • kostka masła 200 g w temperaturze pokojowej (można je nieco rozpuścić),
  • 180 g mąki pszennej,
  • 3 jajka,
  • 160 g cukru - może być drobny cukier do wypieków,
  • 1 budyń waniliowy w proszku,
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia,
  • odrobina cukru pudru do posypania na wierzchu.

Dodatkowo na kruszonkę będą potrzebne:

  • 70 g mąki pszennej,
  • 50 g masła w temperaturze pokojowej,
  • 30 g cukru - może być drobny cukier do wypieków.

Czas przygotowania: ok. 20-30 minut.
Czas pieczenia: 50 minut.
Całość: ok. 70-80 minut.


Najpierw włączam piekarnik na 170C. W tym czasie zabieram się za przygotowanie ciasta.

Zaczynam od przygotowania kruszonki:

Kruszonka wyrabia się tak samo jak ciasto kruche ;) Do miski wrzucam mąkę i cukier, a następnie masło, które rozdrabniam nieco nożem na mniejsze kawałki. Następnie zagniatam ciasto do uzyskania gładkiej masy. Formuję kulę, owijam w folię spożywczą i wkładam do zamrażalnika na ok. 20-30  minut, żeby stwardniało.

Teraz czas na ciasto główne:

1) Rabarbar kroję na małą kostkę i wrzucam do miseczki. Wsypuję brązowy cukier i całość mieszam. Miseczkę odstawiam na bok.
2) Cukier wrzucam do dużej miski, dodaję masło i całość miksuję do uzyskania jasnej puszystej masy.
3) Do masy przesiewam mąkę, proszek do pieczenia oraz dodaję proszek budyniowy. Wbijam jajka. Całość miksuję, żeby się wszystko dobrze wymieszało. Ciasto nieco zgęstnieje.
4) Wykładam blaszkę papierem i nakładam ciasto. Wyrównuję z wierzchu.
5) Rozrzucam kostki rabarbaru po cieście.
6) Wyjmuję kulkę kruszonki z zamrażalnika i ścieram na tarce na dużych oczkach nad ciastem.

Ciasto z rabarbarem i kruszonką maślaną
Ciasto z rabarbarem i kruszonką maślaną

Ciasto wstawiam do nagrzanego do 170C piekarnika i piekę przez ok. 50 minut aż ciasto się zarumieni. Gdy ciasto ostygnie, można je posypać cukrem pudrem (przez sitko).

Ciasto z rabarbarem i kruszonką maślaną
Ciasto z rabarbarem i kruszonką maślaną
 
Ciasto z rabarbarem i kruszonką maślaną
Ciasto z rabarbarem i kruszonką maślaną


Pychotka - smacznego życzę!

Źródło inspiracji: http://krakowskiesmaki.blogspot.com/




piątek, 24 kwietnia 2015

Beziki


Po ostatnim tiramisu zostało mi sporo białek. Jedyna myśl - będą beziki :) Kocham bezę, więc nie wyobrażam sobie innej opcji ;) Ale chciało mi się też cytryny, więc powstały szybkie beziki cytrynowe, które są jednocześnie orzeźwiające i mniej słodkie niż tradycyjne bezy. Przy okazji wypróbowałam mój nowy pistolet do kremów. Oczywiście nieodzownym pomocnikiem kuchennym było moje Dziecko, które co chwilę wołało "ja Ci pomogę Mamuniu" - więc jak tu nie skorzystać z pomocy? ;)

Zmodyfikowałam nieco przepis z Moich Wypieków i wyszedł mi następujący.

Czas przygotowania: 10 minut
Czas pieczenia: 70 - 80 minut
Suszenie w piekarniku: ok. 60 minut
Całość: ok. 150 minut (ok. 2,5 godz.)

Będą potrzebne:
  • 9 białek,
  • 540 g drobnego cukru,
  • świeży sok z 2 cytryn,
  • 3 łyżeczki mąki ziemniaczanej,
  • szczypta soli.
Z takich proporcji wychodzą 3 blachy bezików.

Zabieram się do działania :)

Jak zwykle zaczynam od włączenia piekarnika - ustawiam termoobieg i 120C.

Teraz beziki:

Ubijam białka mikserem na najwyższych obrotach, dodaję szczyptę soli. Ubijam, aż pianka będzie bialutka, gładka i sztywna. Przeprowadzam test - odwracam miskę do góry nogami: jeżeli piana nie spływa, to jest gotowa :) Do miski po trochu dodaję cukier i dalej miksuję na wysokich obrotach. Potem znów trochę cukru i miksuję. Ważne, by cukier dodawać małymi partiami, a nie na raz, żeby piana się nie zważyła, bo trzeba będzie wszystko rozpocząć od początku. Cukier powinien się dobrze rozpuścić w tej pianie i dzięki temu będzie ona gładka i błyszcząca. Dodaję teraz skrobię / mąkę ziemniaczaną i dalej ubijam. A na koniec wlewam sok z cytryny i znów ubijam.

Dwie blachy wykładam papierem. Krem bezowy przekładam łyżeczką do pistoletu cukierniczego z końcówką z gwiazdką i zaczynam wyciskać beziki: 3 strzały na 1 bezę. Trzeba pamiętać, by zachować więcej miejsca pomiędzy bezami, gdyż w cieple będą nieco rosły wszerz i do góry. Pozostały krem chowam do lodówki, gdyż będzie to kolejna porcja bezów, które zrobimy później.

Obie blachy wkładam do nagrzanego do 120C piekarnika: jedną blachę na 2 poziomie, a drugą blachę na 5 poziomie (mam 5). Chodzi o to, by zachować odległość między blachami, by nie były położone tuż nad / pod sobą, gdyż wtedy bezy się spalą. Należy dać bezom dostęp do ciepła, gdyż one lubią się prażyć ;) Podczas pieczenia należy sprawdzić kolor bezów - powinny być śnieżnobiałe. Jeśli zaczynają brązowieć, należy obniżyć nieco temperaturę i wydłużyć czas pieczenia.


Po upływie ok. 70 - 80 minut wyłączam piekarnik, ale bezów jeszcze nie wyjmuję, tylko zostawiam je tam, aby wyschły jeszcze przez około godzinę. Jeżeli wyjmę od razu z piekarnika, szybko złapią wilgoć i będą miękkie. A bezy mają być suche, kruche i lekko piankowe w środku.

Wysuszone bezy od razu podaję na stół - znikają ekspresowo, gdyż nie są tak słodkie, a do tego lekko kwaskawe dzięki cytrynie :) Mniam!


Jak ktoś lubi, można dodatkowo przygotować krem i poprzekładać bezy kremem, np. z serka mascarpone.

Z pozostałym kremem bezowym, który wcześniej włożyłam do lodówki, postępuję dokładnie tak samo.

Smacznego!