Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Filc. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Filc. Pokaż wszystkie posty

piątek, 17 kwietnia 2015

Poszewki na jaśki dla dzieci DIY

Jakiś czas temu pewna znajoma, widząc moją dziecięcą pufę, spytała mnie, czy szyję również inne rzeczy dla dzieci. Odpowiedziałam jej, że oczywiście - pufa powstała z potrzeby chwili, ale nie ma problemu, żebym uszyła coś innego. Powiedziała, że często bywają u niej wnuki i chciałaby mieć coś nowego dla nich. Zaproponowała mi, bym uszyła jej dwie dekoracyjne poszewki na jaśki. Zgodziłam się. 

Rozmawiałyśmy o projekcie. Miało to być coś, co łączyłoby użyteczne z zabawą. Jedna miała być dla chłopca, druga dla dziewczynki. Poszperałam więc w materiałach, połaziłam też po sklepach z używaną odzieżą - tam również można trafić ciekawe materiały do wykorzystania przy różnych robótkach.

Od słowa do słowa i powstały oto takie poszewki:



Do wykonania aplikacji użyłam m.in. kolorowego filcu i materiałów różnej faktury. Jako ciekawostka powiem, że w samochodzie są otwierane drzwi, które trzymają się na zatrzaski, a w słoneczku promyki to motki muliny. 

W planach mam jeszcze kilka poszewek dla mojego Dziecka, więc na pewno zamieszczę już gotowe w osobnym poście ;)




 

czwartek, 12 marca 2015

Własne siedzisko DIY

Zawsze mi się marzyły pufy domowej roboty, ale nigdy nie miałam czasu, żeby zrobić sobie taki własny komplecik. W okresie, kiedy moje Dziecko zaczęło być bardziej mobilne, chcieliśmy zorganizować jakieś miejsce, gdzie byłby stolik i krzesełko. Niestety oferowane na rynku mebelki były jeszcze za duże dla naszego Maluszka.

Któregoś dnia wybrałam się do Empiku w poszukiwaniu jakieś nowej lektury. Przed moimi oczami pojawił się jednak dział do tworzenia różnego rodzaju dzieł - biżuterii, obrazków, scrapbooking, itd. Znalazłam tam również kolorowe arkusze filcu. Zawsze chciałam mieć kilka takich arkuszy w domu, tak na wszelki wypadek, gdyby przyszło mi coś ciekawego do głowy. Więc kupiłam :) Grosze to kosztowało, więc wzięłam kilka sztuk, a co :)

Minęło kilka dni zanim nadeszła wena. Ale się doczekałam :)

W ręce wpadły mi stare body po Dziecku, stare jeansy, filc oraz specjalna gąbka do wypełnienia. Suma-sumarum powstało takie oto dzieło, które służy nam do dziś i jestem z niego bardzo dumna. Dodam tylko, że cały projekt jest mój: sama sobie wszystko powyliczałam, rozrysowałam, powycinałam i zszyłam :) A najbardziej było zadowolone Dziecko :D

Pufę dokończyłam 12 marca 2013 r. - właśnie zauważyłam, że to było dokładnie 2 lata temu ;)