Po dziecięcej imprezie urodzinowej zostało kilka kolorowych słomek. Stało się tak, bo duże słomki przycinałam nożyczkami specjalnie dla dzieci, aby wygodniej im było pić napoje z kubeczków. Szkoda było mi wyrzucić te odcięte końcówki i długo się zastanawiałam, co z nimi zrobić.
Przy okazji chorowania Dziecka, trzeba dużo kombinować, aby każdy dzień był atrakcyjny. A że mam córkę, to czasem łatwiej coś wymyślić ;)
Tym razem znów stanęło na biżuterii i dzięki temu z muliny i resztek po słomkach powstała piękna bransoletka i do kompletu piękny naszyjnik :D Końcówki słomek, które miały ok. 8-10 cm pocięłyśmy na jeszcze mniejsze kawałki, ok. 1-1,5 cm. Następnie nawlekłyśmy je na mulinę, zawiązałyśmy i voilà :D
Moją pasją jest pod szerokim pojęciem rozumiane rękodzieło i tym właśnie chcę się z Wami podzielić w tym miejscu. Mam nadzieję, że dam Wam wiele inspiracji i będę mogła pomóc przy Waszych projektach :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Naszyjnik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Naszyjnik. Pokaż wszystkie posty
sobota, 29 października 2016
piątek, 8 kwietnia 2016
Kolorowe bransoletki DIY
W ramach organizacji czasu Dziecku na chorobowym, ale także jego rozwoju, postanowiłam, że zrobimy sobie nową biżuterię. Już kiedyś robiłyśmy sobie różne bransoletki, ale z racji tego, że Dziecko było dużo młodsze, jego zadaniem było głównie dobieranie koralików i układanie ich w dowolnej kolejności. Tym razem miało być zupełnie inaczej: Dziecko miało decydować o doborze koralików oraz tworzyć.
Bardzo to było twórcze zadanie, a jednocześnie małe rączki miały szansę na bardziej drobiazgową pracę i ćwiczyły w ten sposób swoją motorykę.
Bardzo to było twórcze zadanie, a jednocześnie małe rączki miały szansę na bardziej drobiazgową pracę i ćwiczyły w ten sposób swoją motorykę.
Zaczęłam od tego, że wystawiłam na stół wszystkie koraliki, jakie mam oraz wstążki, sznurki, żyłki. Dziecko od razu miało błysk w oczach :D A uśmiech i zachwyt nie schodził z ust :D "WOW Mamo, jakie koraliki :D". Igła, nici i do dzieła!
Najpierw była przymiarka do sznurka ;)
Nawlekanie...
A po pewnym czasie powstały takie oto cudeńka :D
Wam także polecam taką rozrywkę: dla Dziecka to świetna zabawa, a dla Rodzica - relaks ;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)







