Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Motywacja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Motywacja. Pokaż wszystkie posty

środa, 6 grudnia 2017

Kalendarz adwentowy 2017 DIY

Co roku Dziecko dostaje przynajmniej jeden kalendarz adwentowy z czekoladkami, dlatego ja zawsze staram się zrobić nieco inny kalendarz, taki szczególny, taki NASZ, który będzie dla nas wszystkich, a nie tylko Dziecka.

W tym roku postawiłam na kalendarz, który łączy w sobie wiele elementów: słodkości, zadania, uczucia, kolory i wspólny czas.

Na lodówce mamy przyklejoną specjalną matę do rysowania markerami suchościeralnymi. Kalendarz w tym roku zawitał więc specjalnie w to właśnie miejsce, aby był dobrze widoczny i aby o nim pamiętać ;) 


Narysowałam wielką choinkę. Z kolorowego papieru powycinałam różne kształty. Małe kwadratowe karteczki złożyłam na ćwiartki, napisałam w środku polecenia, a z zewnątrz numerki od 1 do 24 i przykleiłam klejem do kolorowych kształtów numerkiem na zewnątrz. Całość przykleiłam kawałkiem taśmy klejącej do lodówki w losowej kolejności. Aby zobaczyć numer, trzeba odchylić kolorowy kształt do góry. W ten sposób codziennie trzeba szukać odpowiedniego numerka :)

Tak oto powstał nasz kalendarz, który codziennie przykuwa uwagę Dziecka ;)


Co jest napisane na karteczkach? Np. takie rzeczy:
  • lizak,
  • Lego zabawa,
  • list do św. Mikołaja ,
  • kartki świąteczne ,
  • mamba,
  • kupienie choinki,
  • uśmiech,
  • itp.
Treść to tak naprawdę pełna dowolność, zależy, co chcemy osiągnąć :)

Polecam, bo własnoręcznie zrobione kalendarze to mnóstwo frajdy i wspólne spędzenie czasu :)




piątek, 2 grudnia 2016

Kalendarz adwentowy DIY

Jak co roku Dziecko dostało czekoladowy kalendarz adwentowy od Babci. Jednak ja na ten rok planowałam zrobić sama taki kalendarz, z drobiazgami, z małymi słodyczami, z czymś ekstra. Niestety zabrakło mi czasu, aby zrealizować w pełni moją wizję, więc powstała wersja skrócona, nieco uboga w wykonaniu, wersja prosta. Mam nadzieję, że w przyszłym roku mój plan lepiej się zrealizuje i powstanie taki kalendarz, jaki sobie wymyśliłam.


Postanowiłam zrobić koperty z zadaniami lub opisami zachowań, co byłoby dla Dziecka dodatkową motywacją do pewnych działań, np. umyję dokładnie zęby, posprzątam w pokoju, zrobię ozdoby choinkowe, upiekę pierniki, itp. Część zadań wymyśliło Dziecko, żeby nie było, że wszystko ja sama ;) Oprócz tego, że zapisałam te zadania na kartce, to od razu powstały na nich obrazki autorstwa Dziecka, żeby dla obu stron było wiadome, o co chodzi. Rozejrzałam się, co mogę wykorzystać jako koperty i numerki. Koperty według własnego pomysłu (!!!) poskładało Dziecko, a za numerki posłużyła nam stara kartka z kalendarza, z której wycięłyśmy potrzebne nam liczby. Poskładane karteczki z zadaniami trafiły do ręcznie poskładanych kopert, które od razu zostały zaklejone. Na niektórych od razu zapisałam numerki, żeby zrobić je w konkretnym dniu, np. żeby pieczenie pierników nie wypadło w tygodniu, tylko w weekend ;) Wszystkie zaklejone koperty losowo (oprócz tych kilku wyjątków) dostały swoje numerki i mini ozdobniki, a następnie zostały nawleczone na... stare sznurówki i powieszone na domku dla lalek :P Ponieważ koperty są zrobione z papieru, bardzo łatwo je usuwać ze sznurka. A każda koperta to niespodzianka - nikt nie wie, co się trafi ;) 

W ten oto łatwy i szybki sposób powstał nasz domowy kalendarz adwentowy ;)









piątek, 4 listopada 2016

Tablica motywacyjno-zadaniowa DIY

Jak Dziecko jest przyzwyczajone do trybu aktywności przedszkolnej, czyli prawie cały czas na wysokich obrotach myślowych i ruchowych, to po prostu świruje, kiedy siedzi w domu na chorobowym i musi trochę zwolnić. Tak, myślę, ma wiele przedszkolaków. Nam ostatnio przytrafiło się chorować na choroby długoterminowe, a więc związane to było z przymusowym siedzeniem w domu, bo i spacery by zakazane.

Żeby nie zwariować, oprócz tradycyjnych gier i zabawek, wymyślałam, różne zajęcia dla Dziecka. Czasem było to sprawdzanie jakichś nowych przepisów poprzez gotowanie lub pieczenie, czasem wygłupy przy muzyce, czasem ćwiczenia, itp. Jednak przy tym wszystkim Dziecko przestało się momentami słuchać. Ja mam wrażenie, że Dziecko słyszy wszystko, ale wybiórczo reaguje, co czasem doprowadza mnie do szewskiej pasji. I nie, nie chodzi o to, by zawsze stało na baczność i chodziło jak w wojsku zgodnie z rozkazami. Chodzi o pewną dyscyplinę działań obowiązkowych, jak mycie rąk przed posiłkiem, umycie buzi po posiłku, szybkie ubranie się, jak wychodzimy do lekarza, itp.

Postanowiłam więc zrobić taką tablicę motywacyjno-zadaniową. Chodziło o to, by wspólnie z Dzieckiem wyznaczyć codzienne czynności (tak ogólnikowo), wpisać je do tabelki i Dziecko samo miało się kontrolować.

Powiem Wam, że to był strzał w dziesiątkę, bo nawet jak ja o czymś zapomniałam, to Dziecko biegło do tablicy i samo zaznaczało plusami lub minusami te czynności.

Oczywiście każdy może taką tablicę zrobić na własne potrzeby i w dowolny sposób. Dla mnie ważne były piktogramy zadań, które wspólnie określiłyśmy, żeby Dziecko je rozumiało. Efekt możecie zobaczyć poniżej. A co śmieszne - nasza tablica skończyła się wczoraj, a dziś od rana Dziecko chciało już robić nową, bo przecież "tamta się skończyła" ;) Niesamowite ;)

Pierwsza tablica motywacyjno-zadaniowa

Druga tablica motywacyjno-zadaniowa - pusta

Druga tablica motywacyjno-zadaniowa - z piktogramami